Recenzja – Alina Żórawska-Witkowska

Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2016. Oprawa twarda druk lub pdf online, 299 s.
Wydanie polsko-angielskie. ISBN 9788365630124. Przybliżona cena: 120 zł

© Narodowy Instytut Fryderyka Chopina

arrow print

To kolejny tom ze znakomitej dokumentacyjno-źródłowej serii Monumenta Musicae in Polonia, założonej w roku 1951 przez Józefa M. Chomińskiego i od roku 1964 wydawanej przez Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Publikowane są w niej – jak czytamy na internetowej stronie serii – w postaci faksymilowej lub w formie edycji krytyczno-muzycznej „najcenniejsze polskie, związane z Polską lub zachowane w Polsce, a powstałe do XIX wieku źródła muzyczne i muzyczno-teoretyczne”. Obecnie redaktorem naczelnym serii jest Barbara Przybyszewska-Jarmińska.

Prezentowany tu opasły tom (512 stron dużego formatu), sfinansowany w ramachprogramu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego „Narodowy Program  Rozwoju Humanistyki”, otwiera w Monumenta Musicae in Polonia  nową serię E – Opera selecta. Zawiera – jak podaje we wstępie Jerzy Morawski, autor tej edycji – „wszystkie znane i zachowane utwory fortepianowe Józefa Elsnera”, tj. „kompozycje przeznaczone do wykonania na fortepianie, klawikordzie, klawesynie i innych znanych typach strunowych instrumentów klawiszowych, jakimi Elsner mógł dysponować” (s. 15). Podkreślić należy, że to pierwsze przedsięwzięcie prezentujące cały fortepianowy dorobek tego muzyka i działacza muzycznego, nade wszystko zaś wybitnego pedagoga, mistrza nie tylko Fryderyka Chopina, ale też grona innych cenionych polskich twórców – Ignacego Feliksa Dobrzyńskiego, Tomasza Nideckiego, Józefa Nowakowskiego, Józefa Krogulskiego, Augusta Freyera.

 Józef Elsner, urodzony w 1769 roku w Grodkowie (Grottkau) na Śląsku Opolskim, pierwszych 30 lat życia spędził w katolickim środowisku niemieckim (pruskim, austriackim) na pograniczach narodowościowych i kulturowych (Grodków, Wrocław, Wiedeń, Brno, Lw.w). Do Warszawy przybył w roku 1799 i osiadł w niej na stałe, choć później przyznał: „Nie miałem nigdy zamiaru jechania do Polski, tym mniej zamieszkania w tym kraju, słowem, stania się tamże krajowcem i następnie rozwinięcia działalności artysty” (Józef Elsner, Sumariusz moich utworów muzycznych, Kraków 1957, s. 93). Los jednak zrządził inaczej i stał się Elsner opoką polskiej kultury muzycznej, przez ponad 30 lat (1799–1831) stanowiąc rodzaj „muzycznej instytucji” Warszawy i rozwijając w swej twórczości polski styl narodowy. Zmarł w roku 1854 we własnym majątku Elsnerów pod Warszawą (dziś część dzielnicy Targówek).

Trudne do przecenienia zasługi Elsnera dla polskiej kultury muzycznej obejmują wyjątkowo szerokie obszary jego działalności i twórczości. Był nie tylko pedagogiem – zresztą jedynym bodajże muzykiem, którego Uniwersytet Warszawski zaszczycił w 1821 roku stanowiskiem, a w 1824 tytułem profesora – ale też kompozytorem, dyrygentem, wydawcą, teoretykiem, publicystą, organizatorem życia muzycznego. W zakresie twórczości kompozytorskiej na pierwszy plan wysuwają się, tak ze względu na wartość artystyczną, jak społeczne znaczenie, dzieła religijne i operowe. Kompozytorskie dokonania Elsnera uznane zostały już za jego życia, o czym świadczą liczne edycje dzieł w kraju i za granicą (Lwów, Warszawa, Poznań, Wrocław, Wiedeń, Paryż, Lipsk, Berlin, Offenbach), a także poświęcone mu leksykograficzne artykuły (Ernst Ludwig Gerber, 1812; Wojciech Bogusławski, 1823; Carl Julius Adolph Hoffmann, 1830; Gustaw Schilling, 1835).

Choć fortepianowy dorobek Elsnera nie jest zbyt obfity (podobnie zresztą jak w przypadku pozostałych znanych nam utworów instrumentalnych) i stanowi margines, w dodatku ten mniej ambitny, jego twórczości, to odzwierciedla powszechną wówczas praktykę w tym zakresie. Nadto zaś ze względu na przekazywane przez Elsnera cenne doświadczenia kompozytorskie młodemu Chopinowi wart jest szczególnej uwagi. Fortepianowe kompozycje Elsnera służyły zapewne celom dydaktycznym, wykonywane być też mogły podczas koncert.w, nade wszystko jednak grać je musieli w zaciszu domowym amatorzy muzyki. Jak skonstatował Morawski, „niemal wszystkie utwory fortepianowe Elsnera powstały w ciągu niespełna dziesięciu lat na przełomie XVIII i XIX w.” (s. 18), a szczególny wysyp drobnych utworów miał miejsce w latach 1803–05, kiedy to Elsner założył i wydawał pierwszy w Polsce miesięcznik muzyczny „Wyb.r Pięknych Dzieł Muzycznych i Pieśni Polskich”, przeznaczony dla melomanów, w którym zamieszczał m.in. własne utwory.

Wzorcowa w swoim rodzaju edycja wszystkich fortepianowych dzieł Elsnera stanowi owoc wieloletnich, żmudnych i dociekliwych badań Jerzego Morawskiego. Poprzedzona wstępem edytora i notą edytorską, a zwieńczona dociekliwym komentarzem krytycznym (tłumaczonymi także na język angielski), podzielona została na 2 podstawowe, choć niesymetryczne co do liczby zawartych w nich utworów, działy. Dział pierwszy to utwory solowe, w nim zaś na część pierwszą składają się kompozycje oryginalne, uszeregowane w czterech systematycznych grupach – sonaty, wariacje, ronda i formy taneczne, część drugą natomiast stanowią Elsnerowskie opracowania i transkrypcje (w tym utwor.w własnych). Dział drugi obejmuje utwory na 4 ręce i zastosowany w nim został taki sam układ systematyczny jak w dziale pierwszym. W sumie opublikowanych zostało 39 utworów. W obszerniejszym dziale pierwszym (utwory na 2 ręce) znalazły się: 3 sonaty (B-dur, D-dur i F-dur); 1 wariacje – na temat marsza z opery Przerwana ofiara  Petera Wintera; 3 ronda – 2 à la mazurek i jedno à la krakowiak; 13 polonez.w, w tym polonez na temat z opery Axur, król Ormus  Antonia Salieriego; 12 opracowań – transkrypcje, przer.bki i wyciągi fortepianowe orkiestrowych utworów Elsnera: polonezów, utworów operowych i muzyki do przedstawień teatralnych, marszów, w tym utworów w swej pierwotnej wersji nieznanych. Skromniejszy objętościowo dział drugi (na 4 ręce) obejmuje jedynie 1 sonatę (B-dur op. 16) i 6 polonezów. Edycji tych utwor.w, której podstawę źródłową stanowią „nieliczne autografy, półautografy, rękopiśmienne kopie, a przede wszystkim wczesne druki” (s. 19), towarzyszy obszerny i pieczołowicie opracowany komentarz krytyczny, wnikliwie omawiający problemy wydawnicze, nadto zawierający szczegółowe uwagi do każdego z publikowanych utworów – opisy źródeł, wiadomości o genezie, powstaniu i datowaniu kompozycji, wykazy wariantów i korektur. To informacje interesujące przede wszystkim badaczy, ale niewątpliwie przydatne też historycznie zorientowanym wykonawcom. Mimo bowiem wstrzemięźliwej artystycznej oceny fortepianowych dzieł Elsnera zasługują one na baczną uwagę, zwłaszcza w kontekście utworów Chopina z jego warszawskiego okresu życia, pisanych przecież pod pedagogicznym nadzorem Elsnera, jak np. Sonata c-moll  op. 4, Rondo à la Mazur op. 5, Rondo à la Krakowiak  op. 14, Trio g-moll op. 8 (w finale krakowiak), cykle wariacji – w tym Wariacje B-dur  op. 2 na temat duetu „Là ci darem la mano” z opery Wolfganga Amadeusza Mozarta Don Juan , młodzieńcze polonezy i mazurki czy też skomponowane tuż po zakończeniu nauki u Elsnera 2 koncerty fortepianowe – f-moll  op. 21 (w finałowym Rondo  elementy mazura) i e-moll  op. 11 (w finałowym Rondo  rytm krakowiaka). Wiele już napisano o źródłach twórczości Chopina, wskazując na jej związki z dziełami Johanna Sebastiana Bacha, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Ludwiga van Beethovena, Niccolò Paganiniego, twórców opery włoskiej, przedstawicieli stylu brillant czy też z polskim folklorem, ale wciąż chyba nie dość wnikliwie przyglądano się zależnościom Chopina od Elsnera. Teraz okazja taka się nadarza. 

Fryderyk Chopin, najwybitniejszy uczeń Elsnera, miał bowiem dla swego mistrza szczególny respekt i wdzięczność, cenił jego wiedzę i talent, czego wyrazy dawał przez całe swe życie. Kiedy w Wiedniu w 1829 roku tamtejsza prasa dziwiła się umiejętnościom Chopina zdobytym przezeń w prowincjonalnej Warszawie, odpowiedział on: „z panem Żywnym [Wojciechem, pierwszym nauczycielem Fryderyka] i Elsnerem największy osioł by się nauczył” (list Chopina do rodziny, 19 VIII 1829). Rok później Chopin wyznawał: „Jakkolwiek nic nie jestem, ale […] gdybym był się od Elsnera nie uczył, który mi umiał do przekonania przemówić, pewno bym mniej jeszcze umiał jak dzisiaj” (list do Tytusa Woyciechowskiego, 10 IV 1830). O tym, jak Elsner przemawiał do przekonania swego ukochanego ucznia i jaką stosował wobec niego metodę dydaktyczną, dowiadujemy się z jego listu do Fryderyka, w którym pisał: „W nauce kompozycji nie należy podawać przepis.w, szczególniej uczniom, których zdolności są widoczne; niech sami je wynajdą, by mogli niekiedy sami siebie przewyższyć, niech mają środki znalezienia tego, czego jeszcze nie znaleziono. W mechanizmie sztuki […] nie tylko trzeba, żeby uczeń zrównał się z mistrzem swoim i przeszedł go, ale żeby jeszcze miał i coś własnego, czym by także mógł świetnieć” (list z 27 XI 1831). Metoda ta w przypadku Chopina dała rezultaty nadzwyczajne, abstrahując oczywiście od jego – wcześnie zresztą zauważonego przez Elsnera – geniuszu. 

W serii Monumenta Musicae in Polonia  zapowiedziane są też kolejne tomy poświęcone Elsnerowi: katalog tematyczny jego utworów, wydania pieśni, muzyki kameralnej, 2 tom.w mszy, opery Król Łokietek, czyli Wiśliczanki. Z pewnością możemy się spodziewać edycji przygotowanych równie starannie tak pod względem treści, jak szaty graficznej co omawiany tu wolumen.